Fakty Ciekawostki Białe kłamstwa

Białe kłamstwa

SHARE

Mimo naszego bicia się w pierś i zapewniania, że zawsze mówimy prawdę i nie kręcimy, kłamiemy każdego dnia, często nawet kilkakrotnie. Nie są to zazwyczaj wielkie oszustwa, ale tzw. białe kłamstwa, drobne nieścisłości lub niezgodności z prawdą, które nie wiedzieć czemu łatwiej przechodzą nam przez usta niż prawda. A więc jakie „alternatywne prawdy”, które na szczęście nie mają poważnych konsekwencji, najczęściej stosujemy?

Korki były okropne – a prawdą jest to, że np. za późno wyjechaliśmy lub zawsze się spóźniamy.

Bateria w telefonie mi się wyczerpała – a tak naprawdę to nie chcieliśmy z kimś rozmawiać, bo go unikamy. Jak to ktoś powiedział: „śpią z telefonem, jedzą z telefonem, a jak się do nich zadzwoni to nie odbierają, bo bateria się wyczerpała”.

Nie oglądam seriali – a wystarczy tylko zapytać o detale najnowszego odcinka popularnej serii i…

To nie ty, to ja – chyba najczęściej powtarzane kłamstwo zwłaszcza, gdy z kimś zrywamy. A przecież prawda jest taka, że to ty nie spełniasz moich oczekiwań.

Cudowne, podoba mi się – najczęściej powtarzane w sytuacji, kiedy otrzymujemy nie to co chcieliśmy. Tutaj powodem jest zazwyczaj niechęć do urażenia darczyńcy.

Będę za chwilkę na miejscu/będę za 5 minut – a prawdą może być to, że właśnie zaspaliśmy, zapomnieliśmy o spotkaniu lub za późno wyjechaliśmy.

Nic się nie stało, jest OK – używany tego kłamstewka, bo nie chcemy pokazać publicznie, że np. coś nas zabolało.

Mam plany – tu znów wychodzi nasza niechęć do spotkania się z kimś lub zwykłe lenistwo.

Zapomniałam/zapomniałem – o wiele łatwiej jest powiedzieć, że coś nam uleciało z pamięci niż, że nie mieliśmy ochoty tego zrobić.

To wcale nie było takie drogie – do momentu aż zobaczymy wydruki z kart kredytowych.

Tak miło cię znów spotkać/zobaczyć – a w duchu myślimy, że też musiałem/łam właśnie dziś tu być.

O tak, pamiętam cię – zaś w pamięci usiłujemy przypomnieć sobie, kto to właściwie jest i skąd się znacie. Po prostu gracie na zwłokę.

Jestem taka/taki zajęta/ty – nikt nie jest aż tak zajęty, żeby nie znaleźć czasu na telefon lub odpowiedź emailem.

Wyśmienicie smakuje – w końcu nie każdy jest mistrzem patelni, a skoro nie chcemy kogoś urazić to udajemy, że smakuje jak z najlepszej restauracji.

Świetnie w tym wyglądasz – dlatego warto mieć zaufaną przyjaciółkę, która nie owija w bawełnę i powie czy wyglądamy w czymś dobrze.

Żartowałem – kiedy nagle orientujemy się, że w swym krytycyźmie posunęliśmy się trochę za daleko i staramy się odwrócić kota ogonem.

To oczywiście tylko kilka przykładów białych kłamstw, które stały się wręcz nieodłącznym elementem funkcjonowania większości ludzi. Czy należy je potępiać? Nie do końca można na to pytanie odpowiedzieć twierdząco. Stosujemy je, ponieważ często po prostu nie chcemy komuś sprawić przykrości lub go urazić. Co też istotne, używanie białych kłamstw nie czyni nas złymi ludźmi. Jak pokazują statystyki, po prostu wtapiamy się w tłum podobnych nam osób stosujących je jako elementy niepisanej umowy społecznej.

POPELINA