Fakty Felietony Daj się policzyć!

Daj się policzyć!

PODZIEL SIĘ

Przed nami Census 2020. Przygotowanie, przeprowadzenie i opracowanie powszechnego spisu ludności jest obowiązkiem państwa, wykonywanym co 10 lat. W zależności od informacji wynikających ze spisu rozdzielane są miejsca w Izbie Reprezentantów; od wyników spisu zależą decyzje gospodarcze.

Jeśli policzymy ilu nas jest w Stanach, w tym w Illinois, mamy szansę skorzystać z większej puli środków finansowych na rozmaite programy pomocowe, edukacyjne, rozwojowe. Łatwiej będzie upomnieć się, zamiast wypominać, że inni mają więcej niż nasza społeczność polonijna w Wietrznym Mieście.

Potrafimy się zorganizować, urządzić powitanie rodakom, załatwić miejsce do życia, pracę a nawet więcej. Dlaczego tak trudno nas policzyć?
Najczęściej obawiamy się ujawnienia nie zawsze kompletnego statusu w Wietrznym Mieście. I choć dochody z pracy stanowią podstawowe źródło utrzymania, choć wywiązujemy się z obowiązku podatkowego, to trudno pozbyć się przekonania, że spis ludności służy innym celom niż ułatwienie życia, pomoc. Pozostajemy nieufni, mimo, iż w aglomeracji chicagowskiej można zaobserwować wiele przykładów udogodnień i ułatwień.

Z wielu programów będzie można korzystać, pod warunkiem, że wiadomo ilu z nas znajduje się wśród potrzebujących. O co chodzi? Przykładowo: o dopłaty do opłat za użyteczności, jak energia, woda, o ulgi przy najmie mieszkania, przy wykupie leków, a nawet niektórych zabiegów czy możliwości otrzymywania bonów żywnościowych. W pozycji uprzywilejowanej bywają dzieci pod opieką, a także seniorzy.
Czy w tym kraju, w XXI wieku można się schować, a ten kto szuka, nie znajdzie? A przecież jest praca, korzystamy z telefonu, pojazdu, z ubezpieczeń. Pracodawca raportuje wynagrodzenia, którymi obsypuje (!) pracowników, bo zależy mu na odpowiednim rozliczeniu podatkowym. Jeśli nawet nie składamy depozytów w banku, to pozostaje sfera zakupu środków transportu, napraw, wymiany. A mieszkanie, dach nad głową, zapłata czynszu? Wszystko to wskazuje, że nawet jeśli nie damy się policzyć, a dopadnie nas choroba, nie daj Bóg COVID-19 albo wypadek i leczenie, to ratunek nie staje się sprawą anonimową!

Dlatego nie ulegajmy wstecznictwu, zaściankowym unikom, tanim wybiegom. Gdy nie damy się policzyć, to na kogo będzie można liczyć w potrzebie? Zaproszenie do udziału w wypełnieniu spisu Census 2020 potraktujmy jako spełnienie obywatelskiego obowiązku. To prawda, że do zdobycia obywatelstwa tego kraju droga pełna zakrętów, ale jak na razie mało kto przyznaje się do reprezentacji Polonii we władzach: miejskich, stanowych, federalnych, od działania których zależy powodzenie m.in. naszych życiowych spraw.
Informacji spisowych można udzielić telefonicznie albo online. Na str. 2 arkusza spisowego w pkt. 9 znajduje się możliwość zaznaczenia kraju pochodzenia, np: osoba z Niemiec wpisze: German, z Irlandii podaje: Irish a z Polski? Polish! Amerykanie od 1790 roku poddają spisowi swoje personalia, zasoby, majątki i dobrze im się żyje.

Marta Blicharska,
wietrzneradio.com,
mail: bmz669@juno.com