Tylko u nas Gdy zniczem płonie niebo

Gdy zniczem płonie niebo

PODZIEL SIĘ

Wszystkich Świętych i Zaduszki to dla Polaków szczególne święta. Silnie związane z polską tradycją, przywołujące na myśl polskie umiłowanie przeszłości i szacunek dla przodków stały się inspiracją do powstania wyjątkowego, niezwykłego widowiska słowno-muzycznego, które będzie można zobaczyć 2 listopada w Restauracji Hunters.

Ale nie tylko te święta, również setna rocznica odzyskania niepodległości zostanie przywołana w wierszach i piosenkach tego wieczoru.

Reżyserką przedstawienia jest Danuta Drążkowska-Konefał zaś występującymi Mira Sojka-Topór, Julita Mroczkowska, Andrzej Krukowski, Jan Król oraz Jacek Adamski. Za oprawę muzyczną odpowiedzialni są Bartłomiej Ciężobka i Sławek Maciejczyk. Motywem przewodnim, jak zaznaczyła reżyserka, będą znicze, ogrzewające swym światłem polskie mogiły niepodległościowe, ale także groby bliskich, którzy odeszli i których nie ma już wśród nas. Zapraszając Państwa na to niepowtarzalne widowisko poprosiliśmy o wypowiedź występujących w spektaklu Mirę Sojkę-Topór i Andrzeja Krukowskiego.

 

TP: Z czym kojarzą się Państwu polskie Zaduszki?
MS-T: Zaduszki dla mnie są wspomnieniem tych, których nie ma już wśród nas. Tych, o których pamięć jest wciąż żywa. I są to nie tylko bliscy, ale także dalecy, którzy pojawili się kiedyś w naszym życiu, którzy ofiarowali cząstkę swojego życia nam.
AK: Przede wszystkim z ciszą. To cisza, pełna podniosłego nastroju i zadumy, nie hałas codziennych trudów i zmagań z rzeczywistością, zdominowała moje wspomnienia o tym święcie. W Augustowie, skąd pochodzę droga na cmentarz prowadziła przez most, na którym mijaliśmy się w ciszy i skupieniu, szliśmy jednym, a może nawet jednostajnym rytmem, by spotkać wszystkich tych, których nie widziało się przez cały rok. Zazwyczaj były to bardzo chłodne dni i dopiero po dotarciu na miejsce ogrzewało nas ciepło rozpalonych zniczy, a wieczorem, kiedy opuszczaliśmy już cmentarz żegnała nas świetlista łuna.

TP: Jak zdradziła nam Pani reżyser piątkowe widowisko będą również wypełniały utwory z naszej długiej i bolesnej drogi do wolności. Jaki utwór według Państwa najlepiej oddaje trud walki o niepodległość?
MS-T: Zaduszkowe utwory w moim odczuciu to wszystkie te o przemijaniu, ale zarazem te patriotyczne, które corocznie przypominają nam o wielkiej ofierze życia oddanego za ojczyznę. Nie mogę wybrać jednego utworu, bo jest ich tak wiele. Każdy z nich przywołuje w pamięci obrazy związane ze zniczami, zapomnianymi cmentarnymi mogiłami lub ukwieconymi chryzantemami grobami. Każdy ma swoje odmienne zdanie, dlatego nie wybiorę jednego.
AK: W roku poświęconym Zbigniewowi Herbertowi na pewno „Przesłanie Pana Cogito” – „Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu (…) idź wyprostowany wśród tych co na kolanach (…) ocalałeś nie po to aby żyć masz mało czasu trzeba dać świadectwo”. Utwór, który wytycza program, podpowiada co robić z niepodległością, jak jej bronić, jak nie dać się podzielić. Mówiąc o utworach muzycznych na pewno „My Pierwsza Brygada”, pieśń związana z Legionami Piłsudskiego, która powstała z potrzeby serca i chwili.
Przy tej okazji nie sposób pominąć też tych, których niestety nie ma już wśród nas, a którzy przyczynili się do odzyskania przez Polskę niepodległości jak Kardynał Wyszyński czy Ojciec Święty Jan Paweł II, który odwiedzając naszą ojczyznę napełnił nas duchem i wiarą w celowość walki oraz dodawał nam sił. Kiedy przemawiał do nas mówiąc „Nie lękajcie się” słowa te nie dotarły do mnie wtedy w całej swej wieloznaczeniowości. Dopiero po latach, na obcej ziemi, zrozumiałem jakim ważnym i uniwersalnym są komunikatem.

TP: W tym roku obchodzimy setną rocznicę odzyskania niepodległości. Czy w dzisiejszej rzeczywistości jest ona jedną z wielu celebracji czy ma szczególne znaczenie?
AK: Zdecydowanie należy celebrować rocznice takie jak ta. Jest ona tym ważniejsza dla nas, że od momentu odzyskania niepodległości minęło już sto lat i możemy dokonać rachunku sumienia, jest się nad czym zastanowić. Ideą tego święta jest zjednoczenie wszystkich, gdyż każdy z nas ma swój udział w odzyskaniu niepodległości. Nawet nasi wrogowie, nawet ci, którzy działali w złej wierze przyczynili się do tego, że zerwaliśmy kajdany i odzyskaliśmy upragnioną wolność. Można pokusić się o analogię – byliśmy ciemiężeni przez trzech ojców przez 123 lata, ale i tak wyszliśmy na ludzi, a nawet czegoś nauczyliśmy się od nich. Z Zachodu gospodarności i porządku, ze Wschodu dumy i uporu, a z Południa przywędrowała do nas lekkość ducha i radość.
Pragnę bardzo serdecznie zaprosić Państwa na nasz spektakl. My Polonia amerykańska może i mamy wady, ale jednoczymy się ponad wszelkimi podziałami i mam nadzieję, że tak jak mnie jest Wam dobrze żyć w poczuciu, że jesteście Polakami, że nierozerwalną cząstką Was jest Wasza polskość i duma z historii i tradycji.
MS-T: Zaduszki w Hunters to będzie wieczór pełen pięknej muzyki i ważnego słowa zawartego we wzruszającej poezji. Będę mieć okazję pośpiewać ze wspaniałymi głosami, co zawsze bardzo mnie cieszy. Warto przeżyć ten wyjątkowy dzień w roku właśnie z muzyką i poezją, więc serdecznie zapraszam.

Wywiad dla Tygodnika Program przeprowadziła Iwona Biernacka

„Gdy zniczem płonie niebo”
Piątek 2 listopada, 8 pm
Restauracja Hunters
7232 W. Diversey, Elmwood Park
1-708-453-4430