Fakty Król siedmiu mórz

Król siedmiu mórz

SHARE

Jednym z najważniejszych portów dla Stanów Zjednoczonych jest San Diego w Kalifornii. Nie chodzi w jego przypadku o transport handlowy. W tym mieście stacjonuje największa na świecie flotylla okrętów wojennych, na której służy ponad 35 tysięcy marynarzy, a wojsko zatrudnia bezpośrednio lub pośrednio ponad 200 tys. ludzi. Nic dziwnego, że tu zawinął w 2004 roku, po 47 latach służby, lotniskowiec USS Midway. W tej chwili jest on udostępniony do zwiedzania i stanowi jedną z największych atrakcji turystycznych miasta.

Z daleka wydaje się niewielką zabawką. Zbliżając się do niego każdy czuje, że sam maleje a on rośnie. Jednak dopiero na jego pokładzie można sobie zdać sprawę z wielkości tego kolosa, który był miejscem życia na stałe około 4100 marynarzy i oficerów. W sumie przez 47 lat przez jego pokład przewinęło się 200 tys. osób!
Po kupieniu biletu udajemy się w kierunku lotniskowca. Trzeba pokonać parędziesiąt schodów do góry i trap łączący wieżyczkę nabrzeżną z okrętem. Wchodzimy do głównego pomieszczenia znajdującego się pod górnym pokładem. Trudno ogarnąć wzrokiem ten hangar. Cały statek ma 305 metrów długości! Podpokładowy poziom jest krótszy, ale i tak przypomina ogromną halę fabryczną lub magazyny. Widać w środku dziesiątki ludzi.

Lotniskowiec odwiedza rocznie ponad 2 miliony osób!

Przechadzka po US Midway to okazja do poznania nie tylko gigantycznego okrętu wojennego, ale też wycieczka historyczna. USS Midway był najdłużej działającym lotniskowcem w XX wieku. Został nazwany na pamiątkę przełomowej bitwy w wojnie USA z Japonią, która rozegrała się niedaleko wyspy Midway w czerwcu 1942 roku. Został zbudowany w ciągu zaledwie 17 miesięcy, ale wszedł do użytku 10 września 1945 roku już po zakończeniu II wojny światowej. Midway był na owe czasy cudem techniki. Miał opancerzony pokład lotniczy, rozbudowaną obronę przeciwlotniczą i mógł naraz przewozić do 120 samolotów.

Od początku swojej służby, po II wojnie światowej, USS Midway odgrywał kluczową rolę w rozgrywce ze Związkiem Radzieckim. W 1946 roku stał się pierwszym amerykańskim lotniskowcem działającym w rejonie Arktyki, która stała się obiektem rywalizacji mocarstw. W następnym roku z Midway wystrzelono, przechwyconą pod koniec wojny, niemiecką rakietę V-2. Próba zakończyła się sukcesem i dało to początek zbrojeń rakietowych na morzu.

Spacerujemy pod pokładem. Większość tam zgromadzonych samolotów nigdy nie startowała ani nie lądowała na tym lotniskowcu. Jednak ekspozycja ma pokazać coś więcej niż tylko to, co dotyczyło wyłączenie historii USS Midway. Dlatego mamy tam, salę kinową wyświetlającą filmy dokumentalne. Stoją makiety kabin samolotów. Można w nich usiąść i przez chwilę poczuć się jak pilot. Dalej mamy pokazane mechanizmy katapultowe. Na przedłużeniu deku wychodzącym poza jego wewnętrzną część znajduje się winda, która w ciągu kilku sekund podnosiła samoloty z dolnego na górny pokład startowy.

USS Midway służył na początku przez dziesięć lat w ramach Floty Atlantyckiej. Wykonał siedem operacji na europejskich wodach, patrolując „miękkie podbrzusze” NATO. W 1955 roku przeszedł modernizację, która miała na celu usprawnienie startów i lądowań samolotów.

Chrzest bojowy lotniskowiec przeszedł w 1965 r. Z jego pokładu prowadzono misje przeciwko Wietnamowi Północnemu. Z ataków nie powróciło na jego pokład 17 samolotów. W 1966 roku Midway został wycofany ze służby na kolejny czteroletni remont.

Lotniskowiec zapisał się w historii w 1975 roku. To właśnie z jego pokładu startowały helikoptery na ewakuacje z Sajgonu sprzymierzonych z USA Wietnamczyków. Midway był pływającą bazą dla dużych helikopterów Sił Powietrznych. Helikoptery ewakuowały ponad 3 tys. zdesperowanych uchodźców.

Zmieniający się układ sił na świecie sprawił, że USS Midway przeniósł się z Norfolk do bazy Yokosuka w Japonii. Stamtąd własnie ruszył w 1990 r. na wojnę do Zatoki Perskiej, która była reakcją na przejęcie Kuwejtu przez Irak. Podczas operacji Pustynna Burza, Midway służył jako okręt flagowy morskich sił powietrznych w Zatoce. Ostatnią misją lotniskowca była ewakuacja personelu cywilnego z bazy lotniczej Clark na Filipinach po erupcji wulkanu Pinatubo.

Przechodzimy na główny pokład, z którego startowały i lądowały samoloty. Tu mamy całą galerię samolotów i helikopterów używanych w różnych okresach służby na USS Midway. Pochodzą z czasów od II wojny światowej, przez wojny koreańską i wietnamską, aż do końca XX wieku.

I tu można wsiadać do kabin pilotów. Rozejrzeć się w środku i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia. Ostatnim punktem na górnym pokładzie, który koniecznie należy zaliczyć jest wieża dowodzenia lotami. Te ciasne pomieszczenia były sercem lotniskowca i stąd kierowano niebezpiecznymi manewrami lądowania i startu samolotów.
Wracamy pod pokład USS Midway. Oglądamy sypialnie marynarzy i oficerów, maszynownię, kuchnię, która przerabiała codziennie 10 ton żywności, mostki obserwacyjne, pocztę pokładową. Ekspozycje są interaktywne. W bocznych pomieszczeniach znajdują się pokoje pilotów i sale treningowe.

Wszędzie dochodzą do nas dźwięki, rażą migające światła, przykuwają uwagę poruszające się elementy, symulatory, filmy video. Wszystko ma tworzyć atmosferę jaka panowała na lotniskowcu podczas rejsów i misji wojennych.

Na statku jest także kaplica. Zawsze do dyspozycji załogi było trzech duchownych. Pod pokładem był też mały szpital z salą operacyjną oraz gabinet dentystyczny. Można obejrzeć pomieszczenia, w których mieszkali dowódcy statku. Lotniskowiec spełniał wszystkie funkcje „pływającego miasta”, które nie tylko żyło, ale też prowadziło niebezpieczne operacje wojskowe. Ciekawostką jest fakt, iż średnia wieku marynarzy służących na okręcie wynosiła zaledwie 19 lat.

Dziesiątki wąskich korytarzy, schodów, pomieszczeń, przejść. Wszystko to współdziałało ze sobą i było potrzebne. Trudno sobie wyobrazić skalę prac inżynieryjnych, które musiały być wykonane przed rozpoczęciem budowy tego kolosa. Większość elementów była wykonana w pojedynczych egzemplarzach i z całym przekonaniem można powiedzieć, że była to praca prawdziwie rzemieślnicza, a nie seryjna produkcja.

W dniu 11 kwietnia 1992 r. Midway został wycofany ze służby. Pozostawał w w porcie w Bremerton w stanie Waszyngton do 2003 r. Planowano jego rozbiórkę i złomowanie. Wtedy związała się grupa byłych marynarzy i osób, które służyły na statku. Rozpoczęli oni zabiegi o jego przekształcenie w muzeum. Pomysł był dobry i lotniskowiec został przekazany utworzonej organizacji o nazwie San Diego Aircraft Carrier Museum. Po pracach adaptacyjnych pierwsi turyści weszli na pokład czerwcu 2004 roku.

W San Diego znajduje się wiele instalacji wojskowych. Są to porty marynarki wojennej oraz koszary marines: Marine Corps Air Station Miramar i Marine Corps Recruit Depot San Diego. Teraz miasto jest portem macierzystym największej na świecie flotylli wojennej, składającej się z trzech superlotniskowców: USS John C. Stennis, USS Nimitz oraz USS Ronald Reagan, pięciu dużych okrętów desantowych, kilku atomowych okrętów podwodnych i licznych mniejszych okrętów. Historia marynarki USA w San Diego nie kończy się na lotniskowcu Midway, który był nazywany „Królem siedmiu mórz” tylko nadal jest pisana przez jej aktywność na całym globie.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Rogalski