Fakty Chicago Mandat $500, a nawet areszt za łamanie nakazu „stay-at-Home”

Mandat $500, a nawet areszt za łamanie nakazu „stay-at-Home”

PODZIEL SIĘ

Burmistrz Chicago Lori Lightfoot wyraziła w środę wielkie rozczarowanie postępowaniem osób, które nie przestrzegają nakazu pozostania w domu i udają się na rodzinne wycieczki nad jezioro i do parków. Konsekwencją nieodpowiedzialnego postępowania mieszkańców Chicago jest zamknięcie miejsc rekreacyjnych, parków i Lakefront Trail. 

Pierwsze barykady nad jeziorem Michigan pojawiły się już w środę wieczorem. W czwartek w wielu miejscach powstały nowe zapory oraz pojawili się policjanci pilnujący porządku. Jest to efekt nieprzestrzegania przez mieszkańców Chicago i okolic nakazu „stay-at-Home” wprowadzonego przez gubernatora Pritzkera od soboty 21 marca i obowiązującego do 7 kwietnia. Wielu mieszkańców naszego stanu postanowiło w środę wypocząć nad jeziorem, tym samym zrobiło się tłocznie i niebezpiecznie. Rowerzyści, osoby biegające, spacerujące, a nawet grające w piłkę nożną pojawiły się w wielu miejscach. Jest to zachowanie nieodpowiedzialne i prowadzi do rozszerzania się koronawirusa. Każdego dnia podczas briefingu gubernator i burmistrz informują o wzroście liczby zarażeń i kolejnych zgonach spowodowanych COVID-19. Mimo to ludzie zachowują się bardzo nieodpowiedzialnie, stąd Lori Lightfoot zapowiedziała większe kontrole. Policja ma prawo nie tylko upomnieć słownie osoby łamiące nakaz „stay at home”, ale także ukarać je mandatem w wysokości $500, a nawet aresztować.