Najnowsze Nauvoo, czyli początki Mormonów w Illinois – część 3

Nauvoo, czyli początki Mormonów w Illinois – część 3

SHARE

Po śmierci braci Smith rada 12 mormońskich apostołów wybrała Brigham Younga na przywódcę. Misjonarze mormońscy rozjechali się po wielu stanach i krajach, aby głosić nową religię. Coraz więcej nowych wiernych przenosiło się do Nauvoo. Mormoni, czując się znienawidzeni przez okolicznych mieszkańców i stając się coraz większą grupą, zaczęli być coraz bardziej agresywni wobec obcych. Również okoliczni mieszkańcy coraz częściej napadali na mormońskie domostwa, które grabiono i palono. Mormoni w rewanżu napadali i palili domy swoich adwersarzy. Coraz częściej spory terytorialne i majątkowe rozstrzygano z bronią w ręku. W miejscowościach LimaGreen Plains uzbrojeni rabusie zniszczyli 125 mormońskich domostw. W rewanżu kilkuset uzbrojonych, zdesperowanych Mormonów przejęło siłą miasto Carthage wraz z okolicami i zniszczyło wiele domostw domniemanych napastników, pozbawiając życia kilkadziesiąt osób. Niedługo po tych zajściach liczna, 350 osobowa obywatelska milicja pod wodzą Generała Hardinga doprowadziła do uspokojenia mormońskich bojowników i umożliwiła powrót przegonionym z domostw osadnikom.

Zjednoczone zgromadzenie sąsiadujących powiatów zaczęło domagać się od gubernatora, aby wydał Mormonom rozkaz opuszczenia stanu. Gubernator zgodził się i dał Mormonom czas do najbliższej wiosny, aby legalnie pozbyli się swoich posiadłości i opuścili stan Illinois. Przywódcy sekty zdali sobie sprawę, że nie jest możliwe współżycie z okolicznymi mieszkańcami po licznych potyczkach i rozbojach i nie są w stanie wywalczyć pokoju militarnie. Zdecydowano więc o opuszczeniu miasta Nauvoo i przeniesieniu się na zachód.
Zimą 1845-1846 roku Mormoni zaczęli przygotowywać się do wyjazdu. Wszystkie budynki w mieście, włączając w to wielką, niedokończoną świątynię, zostały przekształcone w zakłady produkujące wozy i sprzęt do przeprowadzki. Już w lutym 1846 roku tysiące Mormonów załadowało cały swój dobytek na ponad 12 tysięcy wozów i opuściło miasto, paląc za sobą zbudowane przez siebie budynki użyteczności publicznej i niedokończoną, wielką świątynię. W mieście Nauvoo zostało około tysiąca osób, które nie były w stanie pozbyć się swoich posiadłości. Pozostawieni na pastwę okolicznych mieszkańców, ostatni Mormoni potraktowani zostali jak najgorsi wrogowie przechodząc pogromy, bicia, poniżanie a często i tortury. Ich dobra zaczęto bezkarnie grabić i palić.

W ostatnich tygodniach pobytu w Nauvoo około dwustu pozostałych Mormonów zostało napadniętych przez ponad ośmiuset woluntariuszy pod dowództwem protestanckiego pastora o nazwisku Thomas. S. Brockman. Mormoni rozsądnie poddali się przeważającym siłom i po stratach, liczących tylko po kilku zabitych po obu stronach, zostali wygonieni z miasta Nauvoo na zawsze.

Krzysztof Wawer