Poezja na emigracji – Przeżyli Piekło

SHARE
poezja na emigracji

Przeżyli Piekło

Wojenna młoda para.
Ona była w ciąży.
Gdy z jej życia jego zabrali.
Ranny, aresztowany –
Został więźniem Pawiaka.
Przeżył – do obozu go zabrano.
Słuch o nim zaginął.
Ona syna urodziła,
dziecko zachorowało.
Musi znaleźć lekarza.
Warszawa – powstaniem żyła.
Ciągle ostrzeliwano ulice.
Bombardowano!
Dziecko to jej cel życia.
Musi przelecieć z bramy do bramy
z płaczącym dzieckiem na ręku.
Ktoś w drugiej bramie też czeka…
strach znika – wybiega, on też,
lecz tyle szczęścia nie miał
Znalazła lekarza – leków nie ma.
Został tylko alkohol.
„Niech się Pani napije”.
Dziecku da – może przeżyje?
Powstanie upadło.
Ze spalonej Warszawy
wywożono wszystkich,
stacja – krótki postój –
transport do nikąd?
Ryzykuje ucieczkę.
dwie kobiety i dziecko,
Proszą granatowego.
„musimy do toalety”…
Proszę o litość…szybko!
Odjechał pociąg śmierci.
uciekły przed zagładą
miały dużo szczęścia.

Ku pamięci Irenie Nasiłowskiej-Latos i jej Matce
Elizabeth Oliwkiewicz – Allen