Najnowsze Polityczny Misz Masz… miesiąca lipca

Polityczny Misz Masz… miesiąca lipca

SHARE

W mijającym miesiącu… lipcu

Ceny rosną

Od początku roku, a demokraci twierdzą, że inflacji nie ma. Przecież jak mogłaby być skoro nieomylny i wspaniały Barack Obama jest nadal u władzy. Inflacja się zacznie jeśli na czele kraju stanie reprezentant partii republikańskiej. Wtedy krzyki się zaczną. A dzisiaj ceny od produktów żywieniowych poprzez serwisy takie jak obcinanie włosów, ceny w restauracjach, itd. rosną. Cena wołowiny w ostatnich 12 miesiącach wzrosła o 11 procent! Według niektórych nawet recesja skończyła się sześć lat temu! Inflacja wzrosła o około 2 procent w pierwszym kwartale tego roku. Dzięki i za to! Pamiętam jak 10 lat temu za śmietanę firmy Dean płaciło się 29 centów. Czy coś dzisiaj można jeszcze kupić za 29 centów? Jedyne obniżki cen, które możemy zauważyć to paliwo i gaz naturalny. Szkoda tylko, że wypłaty nie rosną. No chyba, że się mieszka w pięknej, ale mającej mało wspólnego z rzeczywistością Kalifornii. Tam stawka minimalna właśnie urosła do…

15 dolarów na godzinę

Pewnie większość bije brawo twierdząc, że to i tak mało. Ale szanowni państwo jest jeszcze coś takiego jak ekonomia, profit, opłacalność, etc. Weźmy przykład restauracji typu fast food Chipotle. Zwiększyła minimalne stawki do $15, ale za to poniosła ceny. Wyższe ceny = mniej klientów = mniejsze zyski = więcej zwolnień. Proste. Wolny rynek ma swoje prawa a ci zasiadający na stołkach, którzy w życiu prawdziwej roboty się nie chwycili nie powinni w niego ingerować.  Bo te wszystkie ingerencje kończą się tym, że my konsumenci za nie płacimy. Nie ma nic za darmo! O tym najlepiej wie, jeden z republikańskich kandydatów na stołek prezydenta…

Donald Trump

Proszę zniknij już z ekranu telewizji. Pojawił się dopiero nieco ponad miesiąc temu a już mam go dosyć. Szowinista, narcyz, showman, despota. Obraża wszystkich na lewo i prawo. Nawet najgorszy polityk i biznesmen wie, że w tych dwóch profesjach trzeba być dyplomatą. On nawet koło dyplomaty nie stał. Jeszcze tego braku, żebyśmy z jednego imbecyla przepraszającego cały świat za Amerykę i rozdającego $$$ nierobom przeszli na narcyza plującego i obrażającego wszytkich na lewo i prawo. Głowę do interesów to on może ma, ale również do ogłaszania bankructw. Poza tym nie dorobił się wszystkiego sam tylko przejął kontrolę nad firmą swojego ojca The Trump Organization w 1971 roku. Jak narazie i on i…

Hillary Clinton

nie nadają się na najwyższy stołek. Jej polityczne życie pełne jest nadużyć prawnych, za które każdy z nas zwykłych wyjadaczy chleba poszedł by siedzieć, a ona Królowa chodzi dalej wolno po tej ziemi. Do długiej listy wykroczeń może dodać nielegalne używanie prywatnego konta emailowego do przesyłania i otrzymywania emaili dotyczących tajnych spraw państwowych podczas swojej kadencji jako sekretarz stanu. To kolejny narcyz wśród kandydatów. Tak samo jak Trumpowi i jej się wydaje, że jest ponad wszystko i wszystkich. Może wraz Trumpem powinna założyć partię – Narcyzów.

Muskalik