Wielkie koncerny czerpią wiedzę z Facebooka?

SHARE
internet

Każdy martwi się, że w dzisiejszych czasach Uncle Sam obserwuje nasz każdy krok. A tak naprawdę sami bez przymusu dzielimy się ze światem naszym życiem na forach socjalnych.

Nie tylko nasi znajomi wiedzą co lubimy jeść i gdzie wypoczywać, ale również wielkie firmy śledzą nasze zachowania i nawyki. Kiedy w zeszłym roku firma Frito-Lay pracowała nad nowymi smakami czipsów zamiast przeprowadzać badania konsumenckie w grupach focusowych wykorzystała do tego wszystkim nam znany Facebook.

Osoby, które za pośrednictwem tego najpopularniejszego serwisu społecznościowego odwiedzały stronę z nową aplikacją czipsów Frito-Lay’s, były proszone o zaproponowanie nowych smaków i potwierdzenie swoich preferencji poprzez kliknięcie przycisku „Zjadłbym to”. Frito-Lay wybrała trzech zwycięzców z czego jeden otrzymał $1milion.

Podobne konkursy firma Frito-Lay przeprowadzała już z powodzeniem poza granicami USA. W efekcie jej ofer­ta wzbogaciła się o pikantne czipsy krabowe (w Tajlandii) czy też czipsy o smaku kiszonego ogórka (w Serbii). Konsumenci wciąż postrzegają media społecznościowe – takie jak Facebook czy Twitter jako przestrzeń, w której mogą kontaktować się ze znajomymi i dzielić się z nimi swoimi przemyśleniami. Tymczasem wielkie sieci, jak Wal-Mart czy piwowarski koncern Samuel Adams, już uczyniły z nich swoiste przedłużenie swoich działów badań rynku – i zaczynają uczyć się wykorzystywania gigantycznych ilości informacji, jakie w ten sposób pozyskują. Media społecznościowe dostarczają precyzyjnych informacji na temat tego, co interesuje konsumentów. Zamiast spekulacji firmy dostają autentyczne opinie.

Nie tak dawno Wal-Mart kupił za ok. 300 mln dolarów internetową platformę Kosmix, stworzoną w celu analizowania treści publikowanych przez internautów w serwisach społecznościowych i określania na tej podstawie trendów konsumenckich. Kosmix wyewoluował z czasem nową jednostkę @WalmartLabs, która zajmuje się m.in. śledzeniem popularnych „ćwierknięć” na Twitterze, publicznych wpisów użytkowników Facebooka, a także analizowaniem ustawień wyszukiwania na stronie Walmart.com. Zdobyte w ten sposób informacje mają na celu optymalizację oferty Wal-Mart. Wykorzystywana przez @WalmartLabs inteligentna technologia rozróżnia konteksty wypowiedzi. Posługuje się również specjalnymi kryteriami dotyczącymi standardowych poziomów emocji, dzięki czemu możliwe staje się stwierdzenie, kiedy zainteresowanie danym produktem osiąga wysoki poziom. Media społecznościowe stały są niewyczerpanym źródłem danych.

Poznanie geograficznego rozkładu trendów konsumenckich pozwala również dopasować ofertę do oczekiwań mieszkańców konkretnych krajów czy regionów. Dodatkową zaletą takiej strategii jest fakt, iż wywołuje ona zainteresowanie wśród młodszych konsumentów. Osoby, które zgłaszają chęć uczestnictwa w spotkaniach grup fokusowych i paneli konsumenckich to przeważnie ludzie starsi, którzy nie śledzą na bieżąco nowych trendów. Inaczej rzecz ma się z użytkownikami Facebooka.

Osobną kwestią jest godzenie dostępności publikowanych w sieci informacji z prywatnością użytkowników serwisów społecznościowych. Wal-Mart analizuje jedynie publiczne wpisy użytkowników Facebooka. Ale już aplikacje takie, jak ta stworzona przez Frito-Lay, wymagają od użytkownika udostępnienia informacji dotyczących jego miejsca zamieszkania, płci, daty urodzin, a także zdjęć, listy znajomych i zmian statusu, jak również listy produktów i usług, które „polubił”. W większości przypadków korzystanie z tego rodzaju aplikacji wiąże się z udostępnieniem danej firmie całego wachlarza informacji na nasz temat. MicroStrategy stworzyła aplikację Wisdom Network, która umożliwia dostęp do ok. 13 milionów prywatnych profilów użytkowników Facebooka – oczywiście, po uprzednim wyrażeniu przez nich zgody.

Aplikacja Wisdom Network gromadzi informacje dotyczące użytkowników i ich znajomych. Dane te są analizowane przez specjalistów ds. marketingu, którzy badają preferencje, zachowania i hobby obecnych i potencjalnych klientów różnych firm, porównując jednocześnie konsumentów zamożnych i tych dysponujących ograniczonymi środkami.

Jednym z klientów MicroStrategy jest słynny klub piłkarski FC Barcelona. Jeśli jego władze zorientują się, że duża liczba fanów klubu „lubi” konkretnego aktora – na przykład Vina Diesela – może to zaowocować podpisaniem kontraktu reklamowego z tą osobą.
Nie ulega wątpliwości, że obecna skala wykorzystywania danych pochodzących z portali społecznościowych w celu analizy zachowań konsumentów, a także ich preferencji, aktywności i tematów prowadzonych przez nich rozmów – i to niekoniecznie za ich wiedzą – jest zjawiskiem bez precedensu.

Pelagia